Marek Nasiadka PHOTOGRAPHY

Profesor D. Fijałkowski

najwybitniejszy-uczony-lublina-botanik-prof.-dominik-fijalkowski-200x300
 
22 listopada w wieku 93 lat zmarł Profesor Dominik Fijałkowski. Był inicjatorem utworzenia Roztoczańskiego Parku Narodowego, Poleskiego Parku Narodowego, Ogrodu Botanicznego UMCS w Lublinie oraz wielu rezerwatów przyrody na Lubelszczyźnie. Znany był jako wybitny znawca przyrody naszego regionu oraz jej niezłomny obrońca. Z Profesorem uczestniczyłem kilkakrotnie w konferencjach poświęconych ochronie przyrody oraz wielokrotnie na wyjazdach, w czasie których z jego pomocą poznawałem przyrodę Lubelszczyzny.
 
Za zgodą Staszka Turskiego publikuję jego wspomnienie o Profesorze.
 
    Kilka słów o zmarłym w listopadzie 2015 Prof. Dominiku Fijałkowskim
   Miałem przez 2 semestry zajęcia z Profesorem z geografii roślin Polski i świata, z tym że często zamiast wykładów Profesor zabierał nas do Ogrodu Botanicznego na Sławinek, który był wówczas urządzany. Koleżanki kopały grządki i coś tam siały a koledzy byli używani do ciężkich robót, a mianowicie do urządzania alpinarium. W tym celu Profesor kazał nam wtaczać ciężkie głazy na szczyt stromego pagóra. Niektórzy z nas doznali cząstkowych przeżyć Syzyfa, ponieważ tuż przed szczytem głaz staczał się do podnóża stromizny i zabawa zaczynała się od nowa. Profesor mówił wówczas: no jak wam się podobają ćwiczenia z geografii roślin? A potem dodawał: chlebem chłopcy, chlebem, co z was za cherlaki... ale jak głaz się stacza to spieprzać mi na boki! Mogę zaświadczyć, że istniejące w Ogrodzie Botanicznym UMCS to zasługa chłopaków z geografii. Drugą pasją profesora było zabieganie o utworzenie dwóch parków narodowych na Lubelszczyźnie: na Polesiu Lubelskim i Roztoczu co po kilku latach starań zakończyło się sukcesem Profesor urządził nam, studentom geografii, super  dwie wycieczki w matecznik Polesia: nad Jezioro Moszne, i Roztocza w puszczańskie ostępy Bukowej Góry. Nad J. Moszne wiedzie dziś ścieżka przyrodnicza Dąb Dominik. Tenże pomnikowy dąb jest ozdobą ścieżki, którą nazwano na cześć Profesora.
Otóż, gdy Profesor Fijałkowski prowadził nas nad J. Moszne przez torfowiska kazał iść gęsiego aby jak najmniej roślinek uszkodzić, szczególnie rosiczek. Kiedy szliśmy przez spleję polecił byśmy szeroko rozstawiali nogi co zapobiegnie przerwaniu  kożucha roślinnego przez jakiegoś delikwenta i zanurzenie sie w bagiennej wodzie. Na wszelki wypadek  ustawił najcięższego dryblasa, Zbigniewa C. (nota bene był później ochroniarzem samego  Edwarda Gierka) na początku kolumny, uważając, ze jeżeli on przejdzie to i reszta. I wtedy zdarzyła się coś niespodziewanego. Oto najlżejsza koleżanka, Maria W., ustawiona  na końcu grupy, zanurzyła się nagle w bagno do pasa i zaczęła pogrążać w topiel. Ktoś przytomny wyciągnął ją dosłownie za blond włosy. Po dotarciu na brzeg jeziora Profesor zapytał nas czy wiemy dlaczego tak się stało? Ktoś bąknął sarkastycznie, że Maryśka ma ciężkie sumienie i dlatego kożuch splei nie wytrzymał takiego ciężaru. - A porównajcie rozmiary buta Zbycha i Marii - zaproponował Profesor. I wtedy wszystko stało się jasne. Kolega miał buciory rozmiaru bodajże 47 a dziewczyna maleńkie stópki i takież buciki. - No wiec obliczcie teraz nacisk obu butów na 1 cm kwadratowy - dodał Profesor a będziecie wiedzieć, ze ciężkie sumienie  - jeśli nawet takie byłoby nie ma tu nic do rzeczy tylko prawa fizyki. Wasz Kolega waży wprawdzie z 90 kilogramów a koleżanka  nie więcej niż 50 ale przy tak małej powierzchni to jej zelówki zadziałały jak  ostre narzędzie, he, he….Nawet tu, w mateczniku przyrody obowiązują prawa fizyki. A teraz popatrzmy a jezioro... Nasz Profesor lubił gdy mu śpiewaliśmy pewna piosenkę czeską o Dominiku a mieliśmy na naszym roku kilku dobrych zapiewajłów. Kto chciałby posłuchać piosenki niech otworzy ten link, a słuchając jej niech wspomni serdecznie śp. Profesora. Dużo dobrego uczynił na tej Ziemi, niech Mu więc ziemia lekka będzie.
Stan. Turski
http://www.tekstowo.pl/piosenka,judita__e_ovsk_,dominiku.html Aby oglądać zdjęcia w pełnej rozdzielczości należy najechać rączką na pierwszą miniaturę. Następne kolejne zdjęcia wywołujemy przez kliknięcie prawego klawisza ze strzałką (lub lewego jeżeli chcemy przesuwać do tyłu)klikając strzałki widoczne pod zdjęciem. Wszystkie zdjęcia i teksty prezentowane na tych stronach chronione są prawem autorskim. Ich kopiowanie, wykorzystywanie i publikowanie bez zgody autora jest zabronione.