Marek Nasiadka PHOTOGRAPHY

Koronny jubileusz (1.07.2017)

Dwadzieścia lat temu dwóch młodych geografów – Wojtek Lewandowski i Marek Więckowski – zgłosili propozycję utworzenia Korony Gór Polski. Tworzyły ją najwyższe szczyty w dwudziestu ośmiu pasmach górskich na terenie Polski. Pomysł ten podchwycił ówczesny właściciel Oficyny Wydawniczej AMOS i redaktor naczelny Poznaj Swój Kraj, Janusz Sapa. Wkrótce na łamach tego miesięcznika zostało ogłoszone powołanie Klubu Zdobywców Korony Gór Polski (1997). Pierwsza wyprawa klubowa odbyła się w styczniu 1998 roku na Łysicę w Górach Świętokrzyskich – najniższy z koronnych szczytów.
Osoby, które zgłosiły się na wyprawę zapoczątkowały listę członków Klubu. Byłem wśród nich, a mój numer klubowy to 31. W sumie wziąłem udział w jedenastu wyprawach klubowych. Ma się rozumieć, że swoją listę zdobytych szczytów  koronnych uzupełniałem sam lub z przyjaciółmi. Ostatnią wyprawą, w której brałem udział było wejście na Biskupią Kopę w Górach Opawskich. Potem przestałem brać w nich udział. Przyczyn było kilka, ale główną było odchodzenie przez organizatorów od pierwotnych założeń i zasad działania Klubu oraz przyjmowanie osób, które  wypaczały idee turystyki kwalifikowanej i krajoznawstwa, a zdobywanie Korony usiłowały zamienić w jakiś dziwny wyścig pseudo sportowy.
O organizowaniu jubileuszu Klubu dowiedziałem się od Tomka P. Chciałem spotkać się z przyjaciółmi. Będąc w pobliskiej Ochotnicy (Gorce) przyjechałem do Kamienicy, aby choć przez chwilę wziąć udział w oficjalnych obchodach dwudziestolecia powstania Klubu, które odbyły się na terenie ośrodka Dworek Gorce.
Organizatorzy oprócz wejścia na szczyt Mogielicy zapewnili uczestnikom wiele rozrywek. W czasie trwania Festiwalu Przyjaciół z Gór, (bo taka była oficjalna nazwa imprezy) przedstawiciele Poczty Polskiej oficjalne dokonali pokazu nowego znaczka z Koroną Gór Polski wprowadzonego do biegu tego dnia w Kamienicy. Na scenie wystąpili: Zespół Gorce z Kamienicy, Zespół Hajduki z ziemi żywieckiej, Zespół Juzyna z Zawoi oraz pieśniarka łemkowska Julia Doszna i krakowski bard Włodzimierz Mazoń.
A po występach artystów odbyło się zbiorowe śpiewanie górskich piosenek. Aby było łatwiej wydano mały śpiewnik pt. Koronne ognisko.
Niestety organizatorzy nie ustrzegli się niewybaczalnych gaf.
Na spotkanie nie przybył założyciel Klubu Zdobywców Korony Gór Polski, Janusz Sapa. Próbowano go tłumaczyć jakimiś obowiązkami. Wydaje mi się jednak, że jego nieobecność mogłaby wytłumaczyć tylko obłożna choroba. Człowiek, który mienił się przyjacielem, najzwyczajniej zignorował wszystkich, których przyjacielem kiedyś deklarował się być.
Panie Januszu, przyjacielem jest się niezależnie od okoliczności!
Z każdych zajęć można było wygospodarować jeden lub dwa dni. Zabrakło również pomysłodawców Korony – Marka i Wojtka. Główny organizator próbował mnie przekonać, że nie mógł zdobyć kontaktu z nimi. A przecież wystarczyło jedynie zajrzeć do internetu (co uczyniłem), gdzie znajdują się informacje o miejscu pracy obydwu Kolegów oraz telefony i e-mail’e. Wydaje mi się, że chodziło tu o coś zupełnie innego.

Pozdrawiam wszystkich Przyjaciół z Gór.

Cześć Górom! Górom cześć!

Aby oglądać zdjęcia w pełnej rozdzielczości należy najechać rączką na pierwszą miniaturę. Następne kolejne zdjęcia wywołujemy przez kliknięcie prawego klawisza ze strzałką (lub lewego jeżeli chcemy przesuwać do tyłu) lub klikając strzałki widoczne pod zdjęciem. Wszystkie zdjęcia i teksty prezentowane na tych stronach chronione są prawem autorskim. Ich kopiowanie, wykorzystywanie i publikowanie bez zgody autora jest zabronione.