Marek Nasiadka PHOTOGRAPHY

Felieton niepoprawny (11)

Płomienna wiosna

 
Przyszła wiosna. Słońce przyjemnie grzeje. Pojawia się świeża zieleń. Kwitną kwiaty. Byłoby pięknie – tylko…

Znów płoną łąki, pola, lasy!

Zawsze bowiem znajdzie się jakiś głupol, który uważa, że wypalanie traw to doskonały sposób na użyźnienie gleby.
Zawsze znajdzie się jakiś głupol, dla którego podpalenie trawy to świetna zabawa.

Nieważne, że przy okazji giną zwierzęta – te małe i te duże. Jest ogień – jest zabawa!

Kilkanaście lat temu, mniej więcej na przełomie zimy i wiosny przyjechał do Polski geograf z dalekiej Australii – Collin. Długo trzeba było mu tłumaczyć zawiłości polskiej rzeczywistości i polskiej historii. Po pobycie na Lubelszczyźnie Collin chciał zobaczyć inne rejony naszego kraju. Pojechaliśmy więc dalej w Polskę. Podczas tej wycieczki otaczały nas płonące łąki, pola i lasy. W mijanych wioskach i miasteczkach co i rusz spotykaliśmy procesje przenoszące ze śpiewem na ustach święte obrazy. Collin wyciągnął wnioski z tych obserwacji i wnioski te zabrał ze sobą do dalekiej Australii.
Dla niego Polska to kraj, gdzie:
Po pierwsze – jeszcze dominuje gospodarka żarowa;
Po drugie – jest to kraj fanatyków religijnych.
 
Tak wygląda pożar podpalonej łąki...
...i akcja gaśnicza.