Marek Nasiadka PHOTOGRAPHY

Mgliste Bieszczady – 19.-21.10.2018.

Minęły niecałe dwa tygodnie, jak wróciłem z pleneru w Puszczy Kampinoskiej, a już wyjechałem na kolejny plener w Bieszczadach. Po drodze z Warszawy zabrali mnie Ewa i Tomek. Przy pięknej pogodzie dotarliśmy wieczorem do Nasicznego.
Ranek następnego dnia wstał mglisty i chmurny. Ciemne chmury zasnuły niebo, a mgły otulały wyższe wierzchołki gór. Odwiozłem Ewę i Tomka na Przełęcz Wyżniańską, skąd ruszyli na Wielką Rawkę, a następnie przez Ustrzyki Górne i Połoninę Caryńską wrócili wieczorem do Nasicznego.
Z Nadleśnictwa Cisna dostaliśmy pozwolenie na wjazd drogami leśnymi w góry. Na początek odwiedziliśmy Łopienkę - miejsce, gdzie przed wielu laty była wieś o tej nazwie. Dziś na skraju polany stoi jedynie murowana cerkiew grecko-katolicka z 1757 roku, odbudowana stopniowa w latach osiemdziesiątych XX w. W pobliżu znajdują się również pozostałości po smolarni, która zaprzestała wypału drewna w ostatnim czasie.
Następnym przystankiem był rezerwat Sine Wiry. Tu fotografowaliśmy kaskady na potoku Wetlinka.
Po południu pojechaliśmy w okolice Mucznego i Tarnawy Niżnej na bieszczadzkie torfowiska, położone w otulinie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Kolejny dzień wstał jeszcze bardziej chmurny. Z Ewą i Tomkiem pojechaliśmy na Sine Wiry, a następnie leśną drogą w górę potoku Wetlinka odwiedziliśmy miejsca po wysiedlonych po drugiej wojnie światowej wioskach Zawój i Łuh.
Aby oglądać zdjęcia w pełnej rozdzielczości należy najechać rączką na pierwszą miniaturę. Następne kolejne zdjęcia wywołujemy przez kliknięcie prawego klawisza ze strzałką (lub lewego jeżeli chcemy przesuwać do tyłu) lub klikając strzałki widoczne pod zdjęciem.
Wszystkie zdjęcia i teksty prezentowane na tych stronach chronione są prawem autorskim. Ich kopiowanie, wykorzystywanie i publikowanie bez zgody autora jest zabronione.
Kolorem zielonym zaznaczono linki do innej strony. Wystarczy kliknąć, aby się z nią połączyć.